OPINIA NASZEGO PRACOWNIKA WIZYTUJĄCEGO HOTEL:
Amwaj Beach Club to hotel, który od lat ma swoich wiernych fanów - i to nie przez luksus na każdym kroku, ale przez klimat, lokalizację i jedną z najlepszych domowych raf do snorkelingu w rejonie Hurghady. To nie jest pięciogwiazdkowy gigant z dziesięcioma basenami, tylko konkretne miejsce w rozsądnej cenie, które robi dokładnie to, co obiecuje - daje dobre wakacje nad Morzem Czerwonym bez przepłacania.
Zabudowa niska, w ciepłych, pustynnych kolorach, rozłożona na stosunkowo kompaktowym terenie. Nic tu nie przytłacza - hotel ma ludzką skalę, łatwo się po nim poruszać, szybko poznajesz układ i czujesz się jak u siebie. Styl prosty, funkcjonalny, bez udawania pałacu, ale schludny i zadbany.
Hotel leży w północnej części Hurghady, w spokojniejszej strefie z dala od turystycznego centrum El Dahar i Sekalli. Okolica typowo hotelowa - w bezpośrednim sąsiedztwie inne hotele, ale bez ulicznego gwaru. Do centrum Hurghady z knajpkami, bazarami i sklepami jakieś piętnaście-dwadzieścia minut taksówką. Część gości przez cały pobyt nie opuszcza hotelu, część lubi wieczorem wyskoczyć na miasto - obie opcje działają.
I teraz plaża, czyli to, po co ludzie tu wracają. Amwaj nie ma piaszczystej plaży z łagodnym wejściem - bo ma coś lepszego. Rafa koralowa zaczyna się tuż przy brzegu, a wejście do wody jest z pomostu. Dla rodzin z małymi dziećmi to wymaga chwili organizacji (buty do wody, pilnowanie na pomoście), ale dla każdego, kto chce zobaczyć podwodny świat bez wypływania łódką - absolutny raj. Kolorowe ryby, korale, czasem żółwie - wszystko na wyciągnięcie ręki, dosłownie kilka metrów od brzegu. Mało który hotel w tej cenie oferuje taką rafę pod nosem. Leżaki na plaży, bar w pobliżu, widok na morze.
Trzy restauracje - bufet główny z kuchnią międzynarodową i lokalnymi akcentami, plus à la carte na zmianę smaków. Kilka barów rozsianych przy basenie i na plaży. Oferta wystarczająca na tygodniowy pobyt bez uczucia monotoni